A może Lepper miał jednak rację?

poniedziałek, 25 sty 2010 @ 0:10 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Nie jestem sympatykiem obecnie rządzącego ugrupowania, nie mam najmniejszego nawet udziału w ostatnim wyborczym sukcesie tej partii, ale jestem realistą. Zdaję więc sobie sprawę, iż lewica ma coraz mniejsze szanse na jakikolwiek sukces wyborczy, praktycznie żaden, oddanie natomiast władzy braciom Kaczyńskim byłoby niewybaczalnym powrotem do neototalitaryzmu i przyspieszenia budowy państwa wyznaniowego.

W tej sytuacji, po raz pierwszy w życiu przychodzi mi zastanowić się poważnie nad możliwością poparcia obcej mi ideowo orientacji politycznej, tj. PO, której poczynania, czego nie ukrywam, nie wprowadzają mnie w euforię.

Oczywiście, jako realista zdaję sobie sprawę z oporu materii jaka dopadła rząd Donalda Tuska przez trwającą jeszcze recesją, ale wiem również, że przyzwoite wyniki naszej gospodarki w ubiegłym roku, nie do końca były efektem genialności jego ministrów.

Wiem również, iż podobnie jak w całym, ponad już 80 letnim okresie naszej niepodległości, a na pewno w okresie ostatnich sześćdziesięciu paru, bądź jeśli kto woli w tych ostatnich dwudziestu latach, zbyt dużo czasu i energii idzie w gwizdek walki o władzę, o własne racje, miast w budowę rzeczywiście liczącej się Polski.

Czytaj dalej „A może Lepper miał jednak rację?”…

Przeziór a sprawa Polska!

sobota, 23 sty 2010 @ 0:24 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Już na wstępie chciałbym to wyraźnie powiedzieć, iż od momentu przesłuchania przed sejmową komisją ds. tzw. afery hazardowej byłego szefa CBA Mariusza Kamińskiego, odnoszę wyjątkowo mocne przekonanie, iż ta rzekoma afera, przynajmniej pod względem jej spaprania przez funkcjonariuszy CBA, jest bliźniaczo wręcz podobna do tak zwanej afery gruntowej i kilku jeszcze innych, równie „spektakularnych sukcesów” tego biura.

Kolejny raz nasuwa mi się nieodparte wręcz wrażenie, że ta i wspomniane wcześniejsze „afery”, jeśli nie były realizowane wręcz na zamówienie, w celu skompromitowania przeciwników politycznych, bądź osiągnięcia jakiegoś z góry założonego, wielkiego, bardzo potrzebnego sukcesu, to ponad wszelką wątpliwość, jeśli rzeczywiście były jakieś przesłanki do podjęcia stosownych działań, pokazały rażącą nieudolność, bądź celowe wręcz działanie CBA, polegające za każdym razem na spaleniu ich dosłownie tuż przed zakończeniem i udowodnieniem czegokolwiek, a tym bardziej czyjejś winy. Spaleniu przy tym jakby wręcz celowym, czy raczej koniecznym, niczego wszakże nie można było udowodnić, za każdym razem chodziło bowiem najprawdopodobniej jedynie o zadymę.

Czytaj dalej „Przeziór a sprawa Polska!”…

Jak poseł Andzel walczy z lizakami!

niedziela, 17 sty 2010 @ 19:33 | Kategoria: Ogólne | Jeden komentarz

Minęły wczoraj równo cztery lata od pierwszego wpisu, jakim 16 stycznia 2006 roku rozpocząłem zabawę w pisanie tego bloga. Chcąc w miarę godnie uczcić ten fakt, od dłuższego już czasu szukałem jakiegoś szczególnego tematu, dobrego na ten 366 jubileuszowy wpis, dający jak mi się wydaje niezły wynik, jednego wpisu co cztery dni.

Oczywiście, w ostatnich dniach było nawet sporo interesujących tematów, w tym godnych nawet pióra wielkiego mistrza, a nie tylko recenzenta amatora. Były przecież kolejne spektakularne wpadki NFZ, będące przecież w jakimś jednak sensie również wpadkami ministra zdrowia i premiera, były kolejne deklaracje kandydatów na prezydenta o przystąpieniu na do walki o zwalniany w tym roku fotel, na koniec były też ekscesy w łonie komisji sejmowej w sprawie tzw. afery hazardowej, co również nie wyczerpuje bogatej gamy incydentów, gaf, ekscesów i nadużyć jakimi jesteśmy nieustannie karmieni.
I kiedy prawie jak tak Donald Tusk, w wizjach pewnej posłanki, trwałem w rozkroku, nie wiedząc co wziąć pod pióro, na arenie pojawił się nagle nowy kandydat na politycznego harcownika, kolejny poseł PiS postanowił wyrwać się z niebytu politycznej magmy swojej partii i błysnąć własnym światłem.

Czytaj dalej „Jak poseł Andzel walczy z lizakami!”…

^Góra strony^ Blog oparty o WordPress i temat Pool autorstwa Borja Fernandez.
Subskrybuj RSS dla wpisów i komentarzy.