PZPN fifa z uefa i kręci na swoje!

piątek, 31 paź 2008 @ 0:14 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Jak przekonałem się kolejny zresztą już raz, żyjemy jednak w kraju wyjątkowo nieobliczalnym, w kraju, w którym nawet światowy kryzys finansowy jest zdecydowanie mniej ważny od wyboru nowego, 24 prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej. Oto, telewizja państwowa, ta na którą płacimy abonament, ta, która ma do spełnienia misję, wyborowi prezesa PZPN poświęca bite sześć godzin programu. W tym czasie, 30 października 2008 roku w tejże Warszawie, bo tam odbywał się nadzwyczajny wyborczy zjazd PZPN, toczył się ostry spór, a właściwie bój, między rządem, a centralami największych krajowych związków zawodowych. To niewątpliwie jest oczywisty fenomen.

Ale skoro było to aż tak ważne, to poświęćmy i my temu nieco naszej uwagi.

Otóż jak powszechnie wiadomo, zjazd ten został na PZPN wymuszony. Decyzja ta była konsekwencją wieloletnich nieprawidłowości mających miejsce w samym PZPN, oraz niewiarygodnej korupcji również od lat toczącej krajową piłkę nożną.

Po dziewięciu latach władania PZPNem i wielokrotnym odwoływaniu dawanego słowa o ustąpieniu, Michał Listkiewicz w końcu nie ubiegał się o reelekcję.

Czytaj dalej „PZPN fifa z uefa i kręci na swoje!”…

Nam potrzeba spokoju i odpowiedzialności!

wtorek, 21 paź 2008 @ 16:40 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Rzecz ujmując nawet wyjątkowo delikatnie, po ostatnich popisach, a w gruncie rzeczy wręcz ekscesach z udziałem prominentnych przedstawicieli głównych sił politycznych, a właściwie co najbardziej bulwersujące ich szefów, musiałbym być zdecydowanie nieodpowiedzialnym człowiekiem, gdybym w nadchodzącym cyklu, czy nawet triadzie wyborczej, oddał choćby ułamek głosu na przedstawicieli PiS, PO i PSL.

Deklaracja owa, choć oczywista, kryje jednak w sobie  wielce poważny problem, od dawna bowiem w ogóle nie bardzo jest już na kogo głosować. Kolejna wszakże „siła” polityczna, jaką póki co jest jeszcze SLD, choć słabnie w oczach, również wyczynia od dawna jakieś dzikie i nieodpowiedzialne hołubce, miotając się nieustannie między nieodpartą chęcią dowalenia zarówno PiSowi jak i PO, a jednocześnie zaprezentowaniem się nam jako poważna, z wszech miar odpowiedzialna partia.

Trudno jednakże poważnie traktować partię, która mając za sobą, stosunkowo jeszcze nie tak dawno, prawie połowę elektoratu, dzięki własnym zabiegom balansuje dzisiaj momentami na granicy ryzyka wypadnięcia z gry, a w gruncie rzeczy, dzięki wcześniejszemu rozbiciu partii, wyeliminowaniu ze swoich szeregów kilku liczących się jeszcze postaci i obecnym walkom o władzę wewnątrz samej SLD, dała się zmarginalizować już prawie do cna.

Czytaj dalej „Nam potrzeba spokoju i odpowiedzialności!”…

Orgazm a smak Żywca

środa, 8 paź 2008 @ 0:41 | Kategoria: Ogólne | 10 komentarzy

Poruszyłem w poprzednim wpisie problem radosnej raczej twórczości co niektórych przedstawicieli duchowieństwa, polegającej głównie na uprzykrzaniu i udziwnianiu ludzkiej doczesności, czego najbardziej chyba wyrafinowanym i klasycznym przykładem w tamtym tekście, był nakaz nałożony ostatnio na kobiety wyznające islam, wedle którego mogą one światu pokazywać wyłącznie jedno oko.

Na szczęście, przezacny ulem Mohamed al-Habdan, twórca owej fatwy, nie określił o które oko mu chodzi, więc coś jednak z wolności im zostawił. I chwała mu, choć za to.

Kiedy znalazłem jednak dzisiaj rozmowę Pawła Jagiełło, którą odbył on z kapucynem, ojcem Ksawerym  Knotzem, doktorem teologii pastoralnej, a więc dyscypliny, która zajmuje się relacją pomiędzy człowiekiem wierzącym a światem współczesnym i kościołem, doznałem kolejnego wstrząsu. Dodam tu jeszcze, iż o. Ksawery Knotz jest autorem  książki „Akt małżeński. Szansa spotkania z Bogiem i współmałżonkiem”, nadto redaguje stronę internetową szansaspotkania.net.

Czytaj dalej „Orgazm a smak Żywca”…

Czy oni sobie wierzą?

poniedziałek, 6 paź 2008 @ 23:35 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

A gdzież mi tam do mądrości papieża Benedykta XVI, czy też ulema Mohameda al-Habdana? Zdumiewa mnie jednak, kiedy najdostojniejszy z kapłanów chrześcijańskich, osobiście zaprząta swój czas i umysł sprawami antykoncepcji, a dostojny ulem, po blisko półtora tysiącu lat od objawienia przez Mahometa mądrości Allacha, odkrywa w Koranie nowy casus prawny pozwalający mu wydać fatwę, nakazującą kobietom wyznającym islam odsłanianie publicznie tylko jednego oka, dyskryminując przez to bystrość wszystkich swoich dostojnych i uczonych w Koranie poprzedników, którzy tego nie dostrzegli, nie dopatrzyli się jakże ważnego nakazu.

Wróćmy jednak do papieża, który w jednym ze swoich ostatnich wystąpień odwołuje się do miłości i powinności małżeńskiej, przytaczając przy okazji  słowa z encykliki Pawła VI:

Jeżeli obowiązku przekazywania życia nie chce się pozostawić samowoli ludzkiej, trzeba koniecznie uznać pewne nieprzekraczalne granice władzy człowieka nad własnym ciałem i jego naturalnymi funkcjami, granice, których nikt nie ma prawa przekraczać”,

konkludując natychmiast, iż:

„Dlatego też służba, jaką Kościół pełni w swym duszpasterstwie małżeństw i rodzin będzie musiała skłonić pary do pojmowania sercem wspaniałego planu, który Bóg wpisał w ludzkie ciało, pomagając im przyjąć to, co przynosi autentyczna droga dojrzewania”.

Czytaj dalej „Czy oni sobie wierzą?”…

Siła argumentu, czy argument siły?

piątek, 3 paź 2008 @ 14:08 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Przyznaję, iż mimo wyraźnych od dawna objawów agresji przedstawicieli wielkich religii wobec niewygodnych dla nich faktów, wobec wszelkiego rodzaju postępu, a więc również wobec nauki, ze sporym zdumieniem przeczytałem kilka dni temu informację, iż na żądanie muzułmanów została zablokowana strona internetowa Richarda Dawkinsa, autora wielce ciekawej, naukowo-filozoficznej rozprawy pt. „Bóg urojony”.

Leży właśnie przede mną opasły tom tej książki Richarda Dawkinsa, przebiłem się już przez prawie połowę jego lektury i nie znajduję w nim jak dotąd najmniejszego nawet powodu, szczególnie mając świadomość trwania już od jakiegoś czasu XXI wieku, do postponowania wspomnianego autora i jego dzieła, nawet, gdyby w ostatecznym rozrachunku on się mylił.

Na szczęście, ten wyjątkowy akt arogancji i agresji wobec czyichś poglądów, tym bardziej wobec powszechnie uznawanej i nienajgorzej w końcu udokumentowanej teorii ewolucji nie miał miejsca u nas, on wydarzył się w Turcji. Niemniej, to właśnie Turcja, co trzeba wyraźnie podkreślić, ubiega się o przyjęcie w poczet państw Unii Europejskiej, to właśnie ona aspiruje do grona państw rządzących się prawami demokracji, a więc państw, w których rzeczą normalną jest posiadanie własnego zdania, a nawet powszechne jego głoszenie.

Co istotne, sprawcą tej tak radykalnej rozprawy ze stroną internetową Richarda Dawkinsa, stał się Adnan Oktar, postać bardzo znana w Turcji, człowiek zajmujący się głównie atakowaniem ewolucjonistycznej teorii Darwina, autor wielu książek, w tym „Atlasu Kreacjonizmu”.

Czytaj dalej „Siła argumentu, czy argument siły?”…

Co nas uwiera?

środa, 1 paź 2008 @ 13:34 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Poniższy wpis, już kompletny, miał pojawić się 20 września, z uwagi jednak na zapowiadaną, wielce prawdopodobną możliwość zmiany serwera, wstrzymałem się z  jego publikację. Ale zmiany nie było i póki co nie będzie, więc wrzucam go dzisiaj.

Jeśli się nie mylę, to chyba Albert Einstein powiedział kiedyś, iż człowiek nie dorasta do postępu technicznego, nie nadąża za nim. Parafrazując tą jakże celną myśl, wszak do dzisiaj nie potrafimy dać sobie rady z wieloma wielkimi wynalazkami, szczególnie jeśli nie służą one powszechnej i wielce skutecznej destrukcji, właściwie zabijaniu, w tym bowiem zakresie osiągnęliśmy już pewną niemal doskonałość, śmiało można powiedzieć, iż tworząc patetyczne formuły etyki, wielkie religie, kanony prawa, nie potrafimy zastosować ich w naszej codzienności, że mimo pięknych słów, kanonów, kościołów, patetyzmu, wielkich ideologii, etc., nadal pozostajemy prawie dzikusami, kierującymi się wyłącznie emocjami, nadal uwielbiamy potrząsać „maczugą”, a one, te zasady nas uwierają.

Cokolwiek by nie powiedzieć, klasycznym przykładem, a właściwie wzorcem niespójności między wygłaszanymi słowami, czynami, a jakże siermiężną  najczęściej rzeczywistością, choć problem z wszech miar stał się już powszechny, są politycy, a także, co trzeba wyraźnie powiedzieć, co smuci szczególnie, prominentni przedstawiciele dokładnie wszystkich religii. Przy czym, zarówno jedni jak i drudzy czynią to z pełnym rozmysłem, dla z góry zaplanowanych korzyści, oczywiście korzyści wyłącznie własnych.

Czytaj dalej „Co nas uwiera?”…

^Góra strony^ Blog oparty o WordPress i temat Pool autorstwa Borja Fernandez.
Subskrybuj RSS dla wpisów i komentarzy.