Brawo chłopaki!

czwartek, 11 wrz 2008 @ 18:54 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Kiedy kończyłem właśnie pisanie poprzedniego wpisu, na telegazecie TVP pojawiła się informacja, iż Rzecznik Praw Obywatelskich dr Janusz Kochanowski popiera pomysł premiera odnośnie farmakologicznej kastracji. Tak oto, rzecznik praw obywateli, człowiek powołany dla obrony ludzi, w tym szczególnie potrzebujących pomocy i wsparcia, choćby nawet przed samym sobą, a tym bardziej tych, którym państwo choćby zamierza tylko wyrządzić krzywdę, stał się zdecydowanie rzecznikiem pomysłów premiera, rzecznikiem aparatu ucisku.

Nie wiem oczywiście, czy pan doktor ma świadomość, iż długotrwałe podawanie środków farmakologicznych, oddziaływujących zapewne w sposób zdecydowanie agresywny na gruczoły dokrewne i pewne ośrodki mózgu, z biegiem czasu, a przecież w tym przypadku nie chodzi o krótkotrwałą kurację, czy o wyleczenie kataru, uczynią z poddanych tej swoistej kuracji ciężko chorych ludzi, na leczenie których wydamy później ogromne pieniądze.

Pomijam już kwestię, że najprawdopodobniej przegramy kilka kolejnych procesów w Strasburgu i zapłacimy sowite odszkodowania, podobnie jak w przypadku pani Alicji Tysiąc. Wracając wszakże do poprzedniego wpisu, pomysł ten trąci najgorszym, bo nieludzkim wyrazem totalitaryzmu, w wymiarze niemal III Rzeszy.

Czytaj dalej „Brawo chłopaki!”…

Co jednoczy nasze „elity”?

czwartek, 11 wrz 2008 @ 10:45 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Zasmuciła mnie bardzo i zdumiała jednocześnie reakcja premiera Donalda Tuska na skądinąd ohydny, i nieludzki przypadek zwyrodniałego „ojca”, który przez sześć lat seksualnie zniewalał swoją córkę, przypadek zresztą, którym z jakże wielką lubością, od kilku dni już pławią się dosłownie wszystkie niemalże media. I może nie tyle zaskoczył mnie sam pomysł sposobu ukarania winnego, choć równie nieludzki i tak samo ohydny jak jego czyn, co jednak bardziej słowa, a właściwie inwektywy, jakich premier użył dla nazwania tego być może ciężko chorego człowieka.

Zdumiewa mnie również i smuci, pewna polityczna zbieżność stanowisk, jaką w obliczu tego z wszech miar ohydnego czynu, co raz jeszcze podkreślam z całą stanowczością, nagle prezentują nasi politycy, skłóceni na co dzień w wielu dużo ważniejszych i co istotne, nadal nieuregulowanych kwestiach.

Słucham więc z wielkim zdumieniem, prawie radosnych wypowiedzi co niektórych czynnych i prominentnych polityków, popierających nieszczęsne jak zdaje się stanowisko premiera, opinii wygłaszanych przy tym dosłownie z uśmiechem na ustach.

No tak, to jest wszakże doskonała okazja do zdobycia społecznego poklasku dla swojej partii, okazja do poprawienia słupków jej społecznego poparcia, również do poprawienia własnych notowań.

Czytaj dalej „Co jednoczy nasze „elity”?”…

Teoria spiskowa – cd.

poniedziałek, 8 wrz 2008 @ 19:08 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Pamiętam, jak w dniu któregoś z pierwszych Solidarnościowych strajków przechodziłem przez plac mojego ówczesnego zakładu pracy. Jako jeden z niewielu nie należałem do tego nowego związku, tak zresztą pozostało do dzisiaj. Szedłem więc przez plac bez tej nobilitującej biało-czerwonej opaski, którą tak mocno, wręcz z jakąś pasją nosiła większość załogi. Mniej więcej gdzieś w połowie placu, mijałem się z mocno podekscytowanym swoją dzielną postawą moim rówieśnikiem, który maszerując dumnie z ową opaską na ramieniu, w swoich przepastnych roboczych rękawicach niósł na halę cztery butelki piwa.

Ale to było już dawno, gdzieś 27 może nawet  28 lat temu, a on, choć zwróciłem mu wówczas uwagę na niestosowność łączenia protestu i barw narodowych z piciem piwa, faktu tego pewnie nie pamięta. I jeśli ma ów człowiek legitymację NSZZ Solidarność z datą z okolic 1980 roku, choć raczej wątpię w to, któż bowiem dbał wówczas na prowincji o takie imponderabilia, to i tak jest najpewniej absolutnie przekonany o swojej niekwestionowanej roli w tworzeniu nowej rzeczywistości, o swoim wielkim wkładzie w obalaniu komuny, której synonimem na zawsze będą dla niego tacy jak ja, bo myśmy nie przestrajkowali ani godziny, bo myśmy nie włączyli się ten nowy nurt, charakteryzujący się zresztą do dnia dzisiejszego wyjątkowo nadmierną skłonnością do strajków.

Czytaj dalej „Teoria spiskowa – cd.”…

Planeta popaprańców!

wtorek, 2 wrz 2008 @ 23:29 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Bywa, iż mając jakieś bardzo interesujące zajęcie siedzę do późnej nocy, przywykłem więc do swoistego rytmu nocnego życia mojego osiedla, już prawie nie rażą mnie jego ekstremalne momenty. Czasem jednak, kiedy położę się nieco wcześniej, bywa, że ze snu wyrywa mnie jakiś niesamowity łoskot, czyjś wrzask bądź radosny pijacki śpiew, ryk motoru jakiegoś podrasowanego samochodu bądź potężnego motocykla, objawy swoistej subkultury, a właściwie zdziczenia.

Dzień wszakże również miewa swoje „ciekawostki”, też bywa pełen wrażeń i dowodów ludzkiej pomysłowości, dobrzy bowiem ludzie, nawet w blasku słońca nie krygują się ze swoimi nawykami, nie ukrywają swojej prawdziwej twarzy. Kiedy więc nałożę na ten obraz medialne newsy, kiedy pobieżnie tylko podliczę koszty pospolitego ludzkiego chamstwa, głupoty, bandytyzmu i niemocy władzy wobec chamów, bandytów i pijaków, włos jeży się na głowie, a trochę jeszcze go tam zostało.

A jak wieść gminna niesie, jak chce tego kościół i spora jak zdaje się część polityków, w tym tych prominentnych, żyjemy w kraju z wszech miar katolickim, w kraju mieniącym się bez mała ostoją światowego chrześcijaństwa. W kraju, w którym niewiele ponad 5 procent populacji to ludzie innych wyznań, bądź ateiści.  Ilość zaś tych ostatnich, tych godnych pożałowania bezbożników, ateistów, wręcz synów szatana, ograniczona jest do marnej garstki, zapewne mniejszej od tzw. błędu statystycznego.

Czytaj dalej „Planeta popaprańców!”…

^Góra strony^ Blog oparty o WordPress i temat Pool autorstwa Borja Fernandez.
Subskrybuj RSS dla wpisów i komentarzy.