Ślub z własną kozą ..
poniedziałek, 31 mar 2008 @ 0:50 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzySą sytuacje, w których winę za otrzymane „razy”, za krytykę i cierpkie słowa ponoszą sami poszkodowani. Bardzo często bowiem, to oni sami prowokują te wydarzenia, napraszają się dosłownie kłopotów.
Dziesiątki razy, w przeróżnych sytuacjach i przy różnych okazjach, często narażając się na ataki otoczenia, na dwuznaczne spojrzenia, broniłem homoseksualistów. Broniłem ich prawa do inności, do kochania inaczej, choć nie oznacza to oczywiście, że jest to dla mnie, jako forma „konsumpcji” uczucia, podejście zrozumiałe i jednocześnie możliwe do fizycznej akceptacji.
Inaczej bowiem, o seks bowiem w tym wszystkim również, czy nawet przede wszystkim chodzi, musiałbym w końcu akceptować nawet związek z kozą, bylebym darzył ją wystarczająco mocnym uczuciem.
Mówiąc szczerze, ja tego nie pojmuję, ale to w końcu nie mój problem .
Broniąc ich wychodziłem jednakże z prostego założenia, że skoro sprawia im to przyjemność i nikomu nie szkodzi, to niech tam, to w końcu ich para „kaloszy”.
Nagłe i niespodziane ..
sobota, 29 mar 2008 @ 23:50 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyKończy się marzec, kolejny miesiąc 2008 roku, który w zgodzie ze starą chińską tradycją nadawania kolejnym latom jakiegoś przydomku, śmiało można by nazwać rokiem nagłego i niespodziewanego „zmądrzenia” PiSu, choć z równym powodzeniem przydomek ten mógłby brzmieć zgoła inaczej, ot, choćby np. kompromitacji PO, bądź infantylizmu SLD, czy jakkolwiek inaczej.
Ale wróćmy jednak do marca.
Cóż bowiem przyniósł nam ten kończący się miesiąc, cóż, poza wcześniejszymi tego roku świętami i zimową aurą zdominowało jego dni? Ano było tego nawet sporo.
Po pierwsze, zadziwiająca niewiara PiSu w głoszony przecież jeszcze nie tak dawno własny i to absolutny wręcz sukces w negocjowaniu i budowaniu nawet kształtu tzw. Traktatu Lizbońskiego. Swoistego smaczku tej niewierze, można by rzec dosłownie pieprzu, dodało tzw. orędzie prezydenta, które okazało się być majstersztykiem przedprenatalnych traum posła Jacka Kurskiego i jego reżyserskich ambicji.
Pan poseł, podobnie jak czynił to już wielokrotnie „wypiął” zadek na naszą wrażliwość, a co najśmieszniejsze, w puścił w kanał samego prezydenta, z czego jest jakby nawet dumny.
Inna sprawa, to nasuwające się wręcz pytanie, kto rzeczywiście rządzi w prezydenckim pałacu?
Czy to jeszcze powołanie?
czwartek, 20 mar 2008 @ 23:55 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyPrzez długie ponad ćwierćwiecze, w latach 1965 – 1991 pracowałem w służbie zaopatrzenia. Dla jasności, raz jeszcze podkreślę, że to była to w pełnym tego słowa znaczeniu służba, służba wymagająca przy tym nie tylko bardzo rozległej wiedzy, ale również, czy przede wszystkim, zdrowia i samozaparcia.
Co ważne, pracowałem w tej służbie w latach permanentnego niedoboru dosłownie wszystkiego. Brakowało bowiem nie tylko materiałów, brakowało również miejsc w hotelach i nośników energii dla środków transportu, który miał służyć przemieszczaniu z trudem zdobytych materiałów, a rozdzielany był nawet piasek i materiały kamienne.
Z tych ponad dwudziestu pięciu lat, na które przypadło również pierwsze dziewiętnaście lat mojego małżeństwa i wychowywania dzieci, sporą część czasu spędziłem poza domem, „tułając” się służbowo dosłownie po całej Polsce.
Nieustannie byłem w podróżach, niczym jakiś kloszard spędzając wiele setek nocy na dworcach, czasem niedojadając, bo nie było czasu, innym zaś razem, pędząc rozklekotanym samochodem na złamanie karku, by zdążyć gdzieś za sto, sto pięćdziesiąt kilometrów zatankować paliwo przed zamknięciem stacji.
Pecunia non olet.
wtorek, 18 mar 2008 @ 20:43 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyZbliżają się igrzyska olimpijskie w Chinach.
Świat jest jednak coraz bardziej zaniepokojony i rozdarty zarazem, sytuacją jaka panuje tam od lat, a w tej chwili, w Tybecie staje się wręcz wzorcem łamania praw człowieka, dosłownie ludobójstwa.
Kiedyś, za czasów pierwszych greckich olimpiad, obowiązywała żelazna zasada, iż zawsze na czas igrzysk zamierały wszelkie wojny, zawieszano spory, przestawała lać się krew, bój toczono w duchu sportowej rywalizacji o to kto lepszy, kto szybszy, kto wygra w uczciwej walce.
Kiedy słucham dzisiaj wielce dramatycznych wypowiedzi większości działaczy i sportowców, którym nagle uciekają kolejne, setne już wyjazdy w „świat”, którym uciekają kolejne, niewyobrażalne dla prostych ludzi pieniądze i możliwość podpisania kolejnego, jeszcze korzystniejszego nowego kontraktu reklamowego, opadają mi ręce.
Nigdy nie akceptuję bowiem poglądu, że utrata „życiowej” szansy startu na olimpiadzie, że nawet utrata ewentualnej możliwości zdobycia medalu, a tym bardziej jakieś poniesione już koszty, są ważniejsze od ludzkiej godności, a tym bardziej od ludzkiego życia.
Do czego zdolny jest kościół ?
niedziela, 16 mar 2008 @ 17:22 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyZe zdziwieniem i za każdym razem zdecydowanie raczej ubawiony odbieram, kiedy dostojny przedstawiciel kościoła mówi o wykroczeniach przeciwko pierwszemu przykazaniu, tj. o bałwochwalstwie, a tym bardziej, kiedy stawia ten zarzut reklamom i uniwersytetom.
A taką właśnie retoryką, posługuje się dzisiaj ojciec Aleksander Posacki, jak podano w jego CV:
„polski jezuita, teolog katolicki, filozof, wykładowca akademicki, publicysta, rekolekcjonista, duszpasterz, znawca demonologii, historii mistyki, nowych ruchów religijnych (sekt), problematyki okultyzmu i ezoteryki, ……etc., etc..”
W tej dosyć długiej jeszcze wyliczance, zaprezentowano drogę życiową i osiągnięcia ojca Posackiego, który jawi się nam przez to bez mała naczelnym demonologiem Unii Europejskiej.
Ale darujmy sobie ojca Posackiego, zajmijmy się owym łamaniem dekalogu.
Król na zamek wracał zdrowy!
wtorek, 11 mar 2008 @ 23:54 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyWłaśnie przed chwilą media poinformowały nas o utrzymaniu w mocy decyzji o zasadności przedłużenia o kolejne trzy miesiące aresztu wobec polskich żołnierzy, którzy 16 sierpnia ubiegłego roku w Nangar Khel w Afganistanie ostrzelali z moździerzy wioskę, w której mieli ukrywać się talibowie.
Jedna z serii pocisków, prawdopodobnie ostatnia, trafiła w jeden z budynków, gdzie trwało właśnie wesele, w wyniku czego zginęło sześciu Afgańczyków. Jak twierdzi prokuratura, miała to być zbrodnia dokonana z premedytacją, odwet za śmierć polskiego żołnierza, który zginął dwa dni wcześniej, wielu jednak wojskowych uważa, że doszło do pomyłki lub nawet awarii wcześniej już kwestionowanego sprzętu.
Taką wersję przedstawił m.in. płk Martin Schweitzer, dowódca amerykańskich żołnierzy, którzy służyli wówczas z Polakami.
Powalczcie na programy!
wtorek, 11 mar 2008 @ 19:23 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyJest rok 1942, od trzech lat na świecie szaleje największa i najbardziej okrutna w dziejach ludzkości wojna, a Kongregacja Świętego Oficjum w Watykanie zajmuje się ogromnie ważną problematyką, bioenergoterapeutyką i radiestezją, czego efektem między innymi jest zakaz skierowany do księży, zabraniający im praktykowania tego rodzaju praktyk.
Od tamtej decyzji minęło 66 lat.
Mamy XXI wiek, w między czasie dokonano udanej i to nawet bardzo spektakularnej próby rozszczepienia atomu, teraz potrafią to już prawie wszyscy, człowiek poleciał w kosmos, lądował na Księżycu, dokonano wielu niewiarygodnych odkryć, rozsupłano genotyp człowieka, przeszczepia się serca, etc., a właśnie tu i teraz, coraz częściej słyszę o egzorcystach, o walce z szatanem, zaczynam czuć swąd siarki i głupoty, boje się, że znowu mogą zapłonąć stosy.
Czy to żart?
Póki co tak, ale kiedy episkopat przejmie władzę, a tego wykluczyć już dzisiaj się nie da, kiedy ojciec Tadeusz na wzór jakiegoś muftiego zorganizuje swoją milicję, wykluczyć tego już nie da się w ogóle.
Czy leci z nami pilot?
poniedziałek, 10 mar 2008 @ 1:55 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyNie twierdzę, że kościół stał się siedliskiem wynaturzenia i deprawacji. Kiedy czytam jednak o coraz częstszym ukrywaniu w kościele przypadków molestowania dzieci i młodzieży, ukrywaniu tego „procederu” przez kolejnego biskupa, arcybiskupa, etc., pośród których niejeden również ma taki grzech na sumieniu, różne myśli zaczynają mi jednak przychodzić do głowy.
O przypadkach, które będą opisane w dzisiejszej „Gazecie Wyborczej” od ponad piętnastu lat wiedziało jak zdaje się co najmniej dwóch biskupów, jeden arcybiskup, a od pewnego czasu również przełożony zakonu dominikanów, szanowany dotychczas przeze mnie ojciec Maciej Zięba.
Ojcowie kościoła, ludzie szafujący nauką Chrystusa, pouczający i ganiący innych, dla własnej pychy i słabości okazali się niegodnymi głoszonej przez siebie wiary, szkodnikami dla wiary i kościoła.
A właśnie nie dalej niż kilka dni temu sam papież Benedykt XVI, jakby nie widząc tego problemu w przemówieniu do członków Papieskiej Rady Kultury, zaatakował zupełnie inne sfery życia kościoła i wrzących, mówiąc:
Misja to czy magiel?
wtorek, 4 mar 2008 @ 0:54 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzyWieczorem, w przedostatni dzień lutego na kanale TVP2 obejrzałem kolejny odcinek programu Jana Pospieszalskiego z cyklu „Warto rozmawiać” i po raz kolejny przekonałem się, że prócz nazwy, nie ma ów cykl nazbyt wiele wspólnego z rozmową, a tym bardziej z taką, którą warto kontynuować.
Już sam dobór uczestników tej rzekomej rozmowy, tym razem nt. problemów seksualności, wychowania, czy wręcz edukacji seksualnej młodzieży, zadziwiający, by nie powiedzieć szokujący, z góry pozwalał ocenić szanse uzyskania w tym gronie tzw. konsensusu, lokując je na poziomie bliskim ryzyka paru procesów sądowych.
Pewnej ignorancji, połączonej z radosną i jak zwykle bezkrytyczną spontanicznością większości polityków, jaką w tym temacie reprezentowali posłowie Joanna Senyszyn i Janusz Palikot, przeciwstawiono tym razem zadziwiające momentami, prawie chamstwo ich interlokutorów w osobach Wojciecha Cejrowskiego, Joanny Najfeld i jedynego w tym gronie fachowca, jak przynajmniej być powinno, profesora pedagoga Aleksandra Nalaskowskiego.
Ten ostatni zresztą, poraził w pewnym momencie, jak sądzę nie tylko mnie, swoją uzasadnioną jak zdaje się niewiarą w zdolność polskiej szkoły do edukowania młodzieży w tym właśnie przedmiocie.