Czy odwet leży w naturze człowieka?
czwartek, 19 kwi 2007 @ 16:14 | Kategoria: Ogólne | Jeden komentarzSporo ponad miesiąc nie dokonywałem tu żadnych wpisów, zmęczyła mnie trochę jałowa dyskusja z orędownikiem rewizji historii i „naprawiaczem” świata, jak widzę od niedawna nawet sygnującym się Wilhelm von Danzig.
No cóż, świat się jednak nie zmienia! Co jakiś czas tu i ówdzie pojawia się kolejny, nowy Napoleon, Einstein, nadal żyją pośród nas Presleye, ale miejsce ich pobytu jest na ogół powszechnie znane.
Ale nie o tym wszakże chciałem mówić, rzecz bowiem nie jest warta kontynuowania. Niepokoi mnie natomiast upór z jakim niektóre środowiska, nie tylko niemieckie, bo również i inne, w tym także żydowskie, usiłują zafałszować obraz II wojny światowej, odnieść z tego wyliczalne zyski, jak zdaje się o to im bowiem głównie i jedynie chodzi.
Ostatnie doniesienia prasowe potwierdzają już fakt podjęcia ostatecznej decyzji w sprawie utworzenia placówki dokumentującej dramat ucieczek i wypędzeń. Jak widzę, niemieckie władze poszły w infantylizm, to nie jest już Centrum, to jest ośrodek, placówka.
Aby uspokoić nastroje w Polsce i w Czechach, twórcom tej palcówki nie jest również Erika Steinbach. Może to nawet i dobrze, może to nawet i potrzebne, ale to wymaga pewnych dodatkowych wyjaśnień, pewnych ustaleń, określenia sposobów prezentacji.
A migracje były, są i będą, właśnie na naszych oczach odbywa się kolejna wielka migracja i to nie tylko Polaków. Codziennie setki tysiące ludzi na całym świecie wyrusza za pracą, za chlebem. Jak długa jest zresztą historia gatunku ludzkiego, tak długa jest historia migracji, tj. przemieszczania się ludności mające na celu zmianę miejsca pobytu, jak lapidarnie określają to zjawisko wszelkie dostępne źródła encyklopedyczne. Co zrozumiałe, różne były i różne są nadal powody tej migracji.