A mnie jest ganc egal!

Monday, 14 May 2012 @ 19:00 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Człowiek, od zarania swoich dziejów skazany był na dożywotnią pracę, którą jakże często podejmował już jako kilkuletnie dziecko, a kończył  zazwyczaj wraz ze swoim żywotem, jeśli wcześniej nie uległ jakiejś chorobie bądź wypadkowi. Tylko wyjątkowe postaci, jak przywódcy wielkich gromad, później arystokracja, władcy, szamani, etc., po osiągnięciu dostojnego wieku, bądź zniedołężnieniu, dożywotnio mięli zapewniony wikt i opierunek. Jedni z tytułu posiadania znaczących dóbr i majątków, inni miru świętych starców. Niestety, większość wyeksploatowanych osobników, skazana bywała zazwyczaj na wyrozumiałość i dobrą wolę gromady. Bywały jednakże nierzadkie przypadki, porzucania zniedołężniałych i schorowanych starców, izolowania ich, pozostawiania praktycznie na śmierć. Na powolną i bolesną swoistą „eutanazję”.

Emerytura jako taka, jako instytucja finansowego wspierania ludzi niezdolnych do pracy, istnieje praktycznie dopiero od około stu trzydziestu lat.

Oczywiście jakaś forma zabezpieczenia w miarę przyzwoitej przyszłości byłym „pracownikom” istniała już przed naszą erą, choć pierwotnie dotyczyła wyłącznie zaciężnych żołnierzy. Dużo, dużo później, bowiem około XVI i XVII wieku jakaś forma wsparcia objęła również wysokich urzędników i polityków. Ale dopiero od 1880 r. przywilej ten zaczął obejmować prawie wszystkich, choć pierwotnie w dosyć mocno zróżnicowanej formie i skali, zarówno w aspekcie wieku jak i wysokości świadczenia.

Czytaj dalej „A mnie jest ganc egal!”…

Abp Michalik kontra Michnik

Wednesday, 25 Apr 2012 @ 18:28 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

„Nasz Dziennik”, w wydaniu z dnia 25 kwietnia br. opublikował treść rozmowy Dariusza Pogorzelskiego z abp Józefem Michalikiem. Jak okazuje się,  w przestrzeni medialnego „dyskursu” polskich „elit”, w tym również, czy nawet przede wszystkim kościelnych, abp Michalik dostrzega gdzieś między innymi antychrześcijańskie media. Te antychrześcijańskie media, wg księdza arcybiskupa, to oczywiście wszystkie te, które otaczającą ich rzeczywistość postrzegają inaczej niż on. Odwracając taki sposób postrzegania świata, postrzegania roli mediów, etc., jaki proponuje nam ksiądz arcybiskup, można by śmiało powiedzieć, iż wobec tego jego poglądy są antydemokratyczne.

W jednym wszakże z abp Michalikiem muszę się zgodzić. Z tym mianowicie, iż każde media, w tym również katolickie, pokąd jest na nie społeczne zapotrzebowanie, mają prawo, a poniekąd nawet  obowiązek istnieć. Ba, każde z nich, bez względu na przyjętą formę nośnika, dokąd nie używają niedopuszczalnych metod prezentowania rzeczywistości, mają pełne prawo wyrażać swoje poglądy na każdy temat. W tym, również na temat obcych sobie ideologicznie orientacji. Co ważne, to jest nie tylko ich prawo, ale wręcz obowiązek. Tego  właśnie bowiem oczekują ich odbiorcy.

Czytaj dalej „Abp Michalik kontra Michnik”…

Dowalmy własnej głupocie!

Saturday, 21 Apr 2012 @ 13:33 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Świat, a właściwie nasza piękna planeta, jak od dawna już powszechnie jest wiadome, nie powiększa się! Można by rzec nawet i to bez ryzyka większej pomyłki, iż w wyniku naszej świadomej działalności, eksploatacji wszelakich zasobów naturalnych, wydzieraniu ich już niemal z dolnych pokładów ziemskiej skorupy, w efekcie wyrzucania w przestrzeń kosmiczną tysięcy już najpewniej ton stali, nie mniejsze ilości innych metali i przeróżnych komponentów innych materiałów, dzieje się wręcz przeciwnie.

Od lat natomiast, w jakimś szaleńczym wręcz postępie, przybywa „zwierza” „obsikującego” swoje domniemane terytoria. Zgodnie z rozbudzonym nagle atawistycznym instynktem, znakującego swoje „żerowiska”.

Najbardziej widoczny przejaw tego masowego znakowania, może nawet nie tyle terytoriów, co sygnalizowania faktu swojego istnienia, w każdym bądź razie bycia, dostrzegalny jest w internacie. Na mnożących się tam forach, w milionach komentarzy, w wielce „fachowych” opiniach, wygłaszanych dosłownie na każdy temat, od śliny i moczu wręcz cuchnie.

Użytkownicy internetu, oczywiście nie wszyscy, aczkolwiek jednak przeważająca ich część, nie pozostawiają przysłowiowej suchej nitki absolutnie już na wszystkim i wszystkich. I gdyby to „wdeptywanie”, to opluwanie i obrażanie, choć nadal nie byłoby to zdrowym przejawem dysputy, było efektem rozumienia poruszanych i ocenianych problemów, ludzi, zjawisk, etc., a nadto, miało twarze, jedną, wyrażającą wspomniane już zrozumienie i drugą, materializującą z imienia i nazwiska każdego z tych wielkich  mędrców, niechby i nawet sobie szaleli.

Czytaj dalej „Dowalmy własnej głupocie!”…

Liberté-Égalité-Fraternité?

Sunday, 18 Mar 2012 @ 14:21 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Kiedy zastanawiam się nad wydarzeniami, właściwie nad zmianami, jakie nastąpiły w Polsce po wyborach 4 i 18 czerwca 1989 r., czy może raczej jakie miały po nich nastąpić, coraz częściej dochodzę do wniosku, iż tak na dobrą sprawę, to zmieniło się zdecydowanie niewiele. Kto zresztą wie, czy nie stało się wręcz odwrotnie. Mówiąc oczywiście o zmianach, co zrozumiałe mam na myśli zmiany na lepsze. Takie bowiem, nie tylko, że były zapowiadane, to co najważniejsze, były powszechnie oczekiwane. Zresztą, to właśnie chęć zmian na lepsze, wynikająca z niezadowolenia sporej części narodu, rzekomo była siłą napędową, oraz podstawowym celem i założeniem zrywu lat 80 nazwanego Solidarnością.

Ponad wszelką wątpliwość, choć i to jest coraz częściej kwestionowane, władzę utracili wówczas tzw. komuniści, których prawdę mówiąc, w Polsce raczej nigdy nie było. Podobnie zresztą, jak i teraz nie ma tu odnowicieli, i naprawiaczy losu klasy robotniczej, których w latach wielkiego zrywu było rzekomo nawet ponad 10 milionów.

Praktycznie rzecz ujmując, dostrzegam wyłącznie zmianę, czy rzecz dokładniej nazywając, częściową tylko wymianę tzw. elit rządzących. Częściową, bowiem w tych nowych, nadal spostrzegam pokaźną armię notabli z czasów PRL, a ci absolutnie nowi, choć w większości przecież również wyrośli w czasach tzw. komuny, wcale i w niczym im nie ustępują, szczególnie zaś w głoszeniu gołosłowia i we wdrażaniu jedynie słusznej ideologii, choć tym razem, opartej nie na doktrynie, a wyjątkowo zgodnie na dogmacie.

Czytaj dalej „Liberté-Égalité-Fraternité?”…

To be, or not to be!

Friday, 2 Mar 2012 @ 16:08 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Naszą piękną, błękitną planetę, od niedawna zamieszkuje już ponad siedem miliardów ludzi. Od wielu dziesiątek lat, praktycznie cały już świat boryka się z kryzysem, a właściwie z kryzysami, z których najbardziej dolegliwe to; ekonomiczny, polityczny, religijny, demograficzny, klimatyczny. Praktycznie więc, mamy jeden wielki globalny kryzys.  Najbardziej niepokojące w tym, w gruncie rzeczy już dramatyczne, to fakt, że z jednej strony, te wymienione kryzysy nadal narastają, pęcznieją dosłownie w ekspresowym tempie, z drugiej zaś, świat właściwie nie ma na nie skutecznego antidotum.

Ten klincz, dosłowny już węzeł gordyjski, rozładować można praktycznie na dwa sposoby. Jednym, radykalnym i być może definitywnym sposobem na zlikwidowanie wszystkich problemów ludzkości i to raz na zawsze, byłaby trzecia wojna światowa. Tym razem nuklearna, a więc totalna i zapewne ostatnia.

Drugim, co zrozumiałe zdecydowanie trudniejszym, jest odwołanie się do rozumu, rozbudzenie solidarności międzyludzkiej i natychmiastowe, ostre wzięcie się do roboty. W tym drugim przypadku, trzeba by zacząć od ustalenia żelaznych zasad naprawy i bezwzględnych sposobów ich egzekwowania. Ponadto, niezbędne jest bolesne niestety, ale konieczne, określenie granicznych parametrów wytrzymałości planety, jej przyrody i naturalnych zasobów, by wspomniane w pierwszej metodzie wychodzenia z klinczu oczyszczenie ziemi z ludzi, nie nastąpiło co prawda tak gwałtownie, niemniej nadal bez tych rygorów byłoby w jakiejś niedalekiej zapewne przyszłości nieuniknione.

Czytaj dalej „To be, or not to be!”…

Kto czyni krzywdę wierze?

Friday, 24 Feb 2012 @ 14:20 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Kilka dni temu, 15 lutego 2012 r. podczas audiencji generalnej w Watykanie papież Benedykt XVI poświęcił kopię drzwi świętych bazyliki św. Piotra, przez oryginał których, właściwie wrót, w dniu 24 grudnia 1999 r. o godz. 23:25 jego poprzednik, nasz papież (jakże to brzmi niepoważnie), Jan Paweł II symbolicznie wprowadził chrześcijaństwo w XXI wiek. Ta replika, wykonana w skali prawie 1:1, w której każde skrzydło drzwi o wysokości ca 3 metrów waży prawie 400 kg, wkrótce po tym trafiła do muzeum Jana Pawła II w Wadowicach, gdzie będzie eksponatem bez mała równym błogosławionemu Janowi Pawłowi II.

Po rodzimych, historycznych drzwiach bazyliki  gnieźnieńskiej, będą to, drugie wyjątkowo ważne drzwi w Polsce. Nie wiem oczywiście co drzwiom daje poświęcenie? Czy wynosi je powiedzmy to do rangi relikwii i czy w tej sytuacji można się już do nich modlić, zabiegać np. o ich wstawiennictwo, wsparcie, etc.?

Nie mam nic przeciwko religii, choć moim zdaniem produkcja replik drzwi i ich wyświęcanie niewiele ma wspólnego z rzetelną wiarą. Jak wspominałem już kiedyś, są nawet chwile kiedy wierzącym zazdroszczę ich wiary w odpuszczenie im grzechów już za życia, tuż po zrobieniu Bogu albo bliźniemu jakiegoś świństwa, gdy ja swoje grzechy muszę tymczasem nosić nieustannie. Kiedy jednak oglądam bez mała kupczenie szczątkami zmarłych, masowe produkowanie figur i jakichś świątków, jawi mi się to z łamaniem dekalogu.

Czytaj dalej „Kto czyni krzywdę wierze?”…

Czy to tylko syndrom aroganta!

Wednesday, 8 Feb 2012 @ 16:16 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Tomasz Terlikowski, arbiter dobrego katolickiego wychowania i poszanowania bliźniego swego, pisząc o Marii Czubaszek, znanej i wielce cenionej polskiej pisarce, satyryczce, autorce tekstów piosenek, scenarzystce, felietonistce i dziennikarce, w felietonie opublikowanym w „Rzeczpospolitej” konstatuje, iż: „Nie trzeba być doświadczonym psychoterapeutą, by zobaczyć w Marii Czubaszek osobę zniszczoną zespołem poaborcyjnym”. Pisze również: „Żal mi Marii Czubaszek. Kobiecie, która przyznaje, że brzydzi się dzieci, a jedyne, co zrobiła w życiu fajnego, to pomoc w wyjściu z alkoholizmu drugiemu mężowi i przygarnięcie kilku piesków ze schroniska, można tylko współczuć albo, jeśli jest się chrześcijaninem, to się za nią pomodlić.”

Nie wiem skąd bierze absolutną pewność pan doktor filozofii, iż jedynym, co Maria Czubaszek zrobiła w życiu fajnego, to wspomniana powyżej pomoc, choć i to, w kontekście znanego powszechnie credo medalu Sprawiedliwy wśród Narodów Świata: „jeśli człowiek ratuje jedno życie, to jest tak, jak gdyby uratował cały świat” już samo w sobie wystawia jej dobrą opinię. Czyż można taką wiedzę czerpać z jej wypowiedzi, pełnej autoironii i wyśmiewania rzeczywistości? Zapewniam, że nie!

Czytaj dalej „Czy to tylko syndrom aroganta!”…

Pokolenie bezbożnych czy myślących?

Wednesday, 18 Jan 2012 @ 23:32 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Damian Gajda, autor, opublikowanego w grudniu ubiegłego roku na witrynie Onet felietonu „Pokolenie „bezbożnych””, pisząc między innymi: „Ateiści odrzucają dowody na istnienie Boga, uznając je za nonsensowne i niepoparte żadnymi jasnymi przesłankami.”, pisze oczywistą nieprawdę. Rzecz bowiem wcale nie w odrzucaniu jakichkolwiek dowodów na jego istnienie. No bo niby jakich? Jest bowiem oczywistą oczywistością, jak mawia klasyk, iż nie da się odrzucić czegoś, czego nie ma. A przecież, jak dotąd nikt nie przedstawił absolutnie żadnych, a tym bardziej wiarygodnych dowodów, potwierdzających jego istnienie. A co istotne, co powszechnie jest wiadome, w ogóle wiara i jej moc, oparte są wyłącznie na dogmacie.

Niezorientowanym przypomnę jeszcze tylko, iż wg słownika języka polskiego PWN, dogmat: „w teologii chrześcijańskiej, zwłaszcza katolickiej, to zasada wiary (zdefiniowana na soborze, później - przez papieża), twierdzenie przyjmowane za pewnik tylko na zasadzie autorytetu, bez kontroli krytycznej i bez względu na zgodność z doświadczeniem.”

W czym zatem leży problem? Czym ateizm tak bardzo drażni, a nawet denerwuje kościół i jego „urzędników”?

Czytaj dalej „Pokolenie bezbożnych czy myślących?”…

I stworzył sobie człowiek Boga!

Wednesday, 11 Jan 2012 @ 17:46 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

Sięgają archeolodzy, antropolodzy i ewolucjoniści coraz dalej i głębiej w przeszłość naszej planety, w przeszłość człowieka, w przeszłość życia w ogóle, szukając tam naszych korzeni. Grzebiąc w przeszłości, odnajdują coraz starsze ślady odznak powstającego życia, również początki naszych praprzodków, właściwie istot człekopodobnych, które dały początek naszemu gatunkowi. Coraz dokładniej odczytują poziom ich rozwoju, kultury, funkcjonowania, złamali już nawet łańcuch ich DNA. Ostatnio, znowu o parę milionów lat cofnęli początek życia na naszej planecie.
Niestety, te wszystkie uzyskane informacje jasno i jednoznacznie dowodzą, iż na obecny poziom inteligencji, nie najwyższy co prawda jeszcze , gdzieniegdzie nawet jeszcze dramatycznie niski, wspinaliśmy się jako gatunek przez długie miliony lat. Jak pokazują wyniki najnowszych badań, opublikowane nie tak dawno w czasopiśmie Systematic Biology, nowy, ustalony nie tak dawno temu czas bezsprzecznego oddzielenia się pierwszego przodka człowieka -  Toumaï od pozostałych naczelnych (w tym naszych najbliższych krewnych, szympansów) to 8 milionów lat temu. To trzy miliony lat wcześniej, niż sądzono dotychczas.

Wszelkie te dowody, te szczątki naszych praprzodków, ślady ich życia pokazujące zdecydowanie zwierzęcą proweniencję naszego gatunku u jego zarania, a w każdym bądź razie bark wyraźnych oznak inteligencji, kultury technicznej, a mówiąc dokładniej daleko posunięty prymitywizm, przeczą przy okazji twierdzeniu, iż to Bóg stworzył człowieka, że stworzył go w obecnym stanie. Chociażby tylko fizycznym, a tym bardziej, że natychmiast rozmawiał z nim, pouczał go i ostrzegał przed zbędną ciekawością. Przed brakiem posłuszeństwa dla jedynie słusznej władzy. No a gdyby jednak było to prawdą, to byłby to równocześnie niewątpliwy i niepodważalny zarazem dowód na początki totalitaryzmu. Na stworzenie go przez samego Boga. Stworzenie przez niego systemu, w którym to jedynie słuszna władza wie najlepiej co dla nas jest dobre, ustala co nam wolno, a co przypisanie jest wyłącznie dla niej. Czytaj dalej „I stworzył sobie człowiek Boga!”…

Jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?

Friday, 6 Jan 2012 @ 22:49 | Kategoria: Ogólne | Brak komentarzy

W dniu święta Trzech Króli, 6 stycznia 2011 r pośród wielu informacji prezentowanych na telegazecie TVP1 znalazłem dwie wielce „optymistyczne” i choć obie spowodowały moje zdziwienie, to pomijając oczywisty absurd obu, przynajmniej z jednej z nich, jeśli wręcz nie z obu, powiało absurdem.

Oto wg informacji ze str. 115 dowiadujemy się, iż: „Fotoradary przyczyniły się do poprawy bezpieczeństwa na drogach ocenił Główny Inspektorat Transportu Drogowego. Nowy system fotoradarów funkcjonuje w Polsce od pół roku. W tym czasie liczba wypadków drogowych znacznie się zmniejszyła. Spadła też liczba zabitych i rannych. Rzecznik GITD, Alvin Gajadhur podkreślił, że w ciągu ostatnich 6 miesięcy, zginęło o 5,5 procent osób mniej niż w analogicznym okresie roku 2010. Inspektorat obsługuje system fotoradarowy od 1 lipca 2011 roku. System tworzy ponad 800 masztów do umieszczania fotoradarów, a także ok. 70 samych urządzeń. Trwa przetarg na 300 nowych mierników.”

Dla odmiany na stronie 119 znajdujemy informację następującą: „W zeszłym roku na drogach doszło do 39594 wypadków drogowych, to o 762 więcej niż w 2010 r. Młodszy inspektor Marek Kąkolewski z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji powiada, że te statystyki zwiększył szczególnie tragiczny grudzień. Paradoksalnie większą ilość wypadków spowodowana była tym, że na koniec roku nie było zimowej pogody. W 2011 r. w wypadkach zginęły 4142 osoby – o 235 więcej niż w 2010 r. Liczba rannych zmniejszyła się o 46 osób - do 45906. Marek Kąkolewski uważa, że ta statystyka utrzymująca się na stałym poziomie to dosyć dobra wiadomość, biorąc pod uwagę rosnącą liczbę aut poruszających się na polskich drogach.”

Czytaj dalej „Jeśli jest tak dobrze, to czemu jest tak źle?”…

Następna strona »

^Góra strony^ Blog oparty o WordPress i temat Pool autorstwa Borja Fernandez.
Subskrybuj RSS dla wpisów i komentarzy.